Nowa Stepnica

Wolne Forum mieszkańców Gminy Stepnica

Amerykanie już to wiedzą a czy Ty wiesz?

 

Gorąco? Nie myśl, że energia wiatrowa Cię schłodzi. Taka nauczka płynie z upałów, które w zeszłym roku nawiedziły Teksas. Na początku sierpnia, mieszkańcy Teksasu zużyli rekordową ilość energii w wyniku czego, stanowy dostawca energii, firma ERCOT ostrzegła przed ryzykiem przeciążenia sieci oraz brakiem prądu, jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie.

W Teksasie, łączna ilość energii produkowanej przez wiatraki to 10 tysięcy MW (mega watów). To około trzy razy więcej niż w każdym innym stanie. Podczas trzech upalnych dni, gdy stan ustanawiał nowe rekordy zapotrzebowania na energię elektryczną, ogromne farmy wiatrowe okazały się niezdolne do wytworzenia poważnej ilość energii…

Popatrzmy na popołudnie 2 sierpnia 2011 roku, kiedy pobór energii osiągnął szczytową wartość – 67 929 MW. Pomimo tak wielkiego zapotrzebowania, całkowita wielkość wytworzonej energii przez turbiny wiatrowe wyniosła niewiele ponad 1500 MW. Jest to około 15% ich całkowitej mocy! Patrząc na to z innej strony – energia wiatrowa byłoa zdolna pokryć jedynie 2.2% całkowitego zapotrzebowania (teoretycznie, powinna około 15%). Nie była to anomalia. Przez cztery rekordowe dni, energia wytworzona przez turbiny wiatrowe zdolna była pokryć od 1 do 2 procent realnego zapotrzebowania.

Przez ostatnie kilka lat, wydano ponad 17 miliardów dolarów na budowę farm wiatrowych w Teksasie. Następne 8 miliardów dolarów wydano na linie przesyłowe, łączące farmy wiatrowe z okolicznymi miastami. Pomimo tak olbrzymich nakładów (ponad 25 miliardów dolarów!), mieszkańcy teksasu nie mogą liczyć na to, że energia wiatrowa zapewni sprawną pracę ich klimatyzatorów podczas upałów.

Wspomniane 25 miliardów dolarów, mogło być wydane na całkowicie przewidywalne źródła energii o wysokiej sprawności. Za tą sumę można było wybudować 5000 MW elektrownię atomową albo 25 000 MW elektrownię gazową.

 

Wiatrakowy mit

 

Lobby wiatrakowe doszło do mistrzostwa w pozyskiwaniu olbrzymich dotacji pod płaszczykiem twierdzeń, że elektrownie wiatrowe są “zieloną” alternatywą dla konwencjonalnych źródeł energii elektrycznej. Krzyki, rozdmuchana reklama, propagandowe hasła przesłoniły brzydki sekret: gdy zapotrzebowanie na energie jest największe, produkcja prądu przez elektrownie wiatrowe jest niska. W tym procesie zachodzi odwrotność: energia wyprodukowana z energii wiatrowych jest przeciętnie najwyższa w środku nocy, gdy zapotrzebowanie na nią jest znikome.

 

 

Brak ciągłości podczas produkcji energii, nieobliczalność, ekstremalna zmienność – te cechy nierozerwalnie związane z produkcją energii przez turbiny wiatrowe powodują, że operatorzy sieci i elektrownie dalej muszą się opierać na konwencjonalnych źródłach pozyskiwania energii tj. węgiel, gaz ziemny, elektrownie atomowe. Pomimo tych wszystkich cech, 30 stanów USA mają obowiązek inwestycji w odnawialne źródła energii. Tak wysokie wymagania nie mogą być wypełnione przez produkcję prądu z ogniw słonecznych, które pomimo dynamicznego rozwoju w ostatnich latach nadal pozostają małym graczem na rynku OZE. Jeśli politycy nie zmienią zdania, mieszkańcy wiejskich terenów bedą musieli przyzwyczaić się do życia w sąsiedzctwie 100 metrowego lasu, hałaśliwych turbin wiatrowych.

 

Główny motyw, który przyświecał inwestycji w produkcję energii z elektrowni wiatrowych był jasny – liczono, że wiatraki pomogą ograniczyć emisję gazów cieplarnianych i choć trochę zahamować globalny wzrost temperatur. Bogaci w doświadczenia zadjmy przekorne pytanie: jeśli lobbyści wieszcący katastrofalne zmiany i ciągły wzrost średniej temperatury w wyniku globalnego ocieplenia mają rację, dlaczego do cholery mamy stawiać te śmieszne turbiny wiatrowe, które ledwo działają gdy jest gorąco?

 

Autor artykułu, Robert Bryce jest członkiem rady (senior fellow) Manhatańskiego Instytutu. Jego Czwarta książka – “Zapotrzebowanie na energię: Mity na temat ‘zielonej’ energii oraz prawdziwe paliwa przyszłości” została wydana w zeszłym roku. Powyższy artykuł ukazał się w nowojorskim magazynie National Review, wydawanym od 1955 roku, w średnim nakładzie około 180 tysięcy. Został on wiernie przetłumaczony na język polski. Adres źródłowego artykułu w języku angielskim znajduje się w sekcji “Źródła” na dole strony.

 

O autorze

 

Robert Bryce jest amerykańskim ekspertem i dziennikarzem. Bryce regularnie pokazuje hipokryzję wiatrakowych inwestorów, zwłaszcza jeśli chodzi o eksterminację ptaków przez turbiny wiatrowe oraz regularnego naruszania przez nich prawa MBTA (Migration Bird Treaty Act), jednego z najstarszych amerykańskich przepisów dotyczących ochrony środowiska i ptaków.

W gazecie Wall Street Journal tak o tym pisał: “Ale jest jedna grupa producentów energii, która nie jest ścigana za zabijanie ptaków. Farmy wiatrowe i turbiny, każdego roku zabijają ogromną liczbę ptaków. W lipcu 2008 roku, przeprowadzono badania na farmie wiatrowej w Altamont Pass California, gdzie oszacowano, że turbiny wiatrowe zabijają średnio 80 orłów przednich w ciągu roku. Badania przeprowadzone przez agencję rozwoju (Alameda Country Community Development Agency) oszacowały, że około 10 tysięcy ptaków (prawie wszystkie chronione przez ustawę MBTA) każdego roku giną na tej farmie wiatrowej.”

Robert Bryce w swoich artykułach również poruszał tematy problemów zdrowotnych i negatywnego wpływu niskich częstotliwości i hałasu, generowanego przez turbiny wiatrowe.

 

Orzeł Przedni

Ptak z rodziny jastrzębiowatych, duży, lecz nieco mniejszy od orła bielika.

To jeden z najbardziej majestatycznych gatunków szponiastych. Upierzenie u osobników dorosłych całkowicie brązowe. Dziób żółty, czarno zakończony. Samice są większe od samców. W Polsce drugi co do wielkości (po znacznie częściej spotykanym bieliku) ptak drapieżny i największy przedstawiciel podrodziny orłów.

Najsilniejszy europejski orzeł. Potrafi upolować młodą kozicę górską, lecz najczęściej poluje na świstaki, choć te są dosyć rzadkie. Chwyta też gryzonie. Lokalnie wyspecjalizowany w polowaniu na konkretne ofiary.

Gniazduje na niedostępnych półkach skalnych w górach oraz na drzewach na nizinach. W Polsce wokół takich miejsc należy wyznaczać strefę ochronną, ponieważ niepokojenie podczas lęgów stanowi poważne zagrożenie dla tego gatunku. Zazwyczaj przeżywa tylko jedno, starsze pisklę.

W Polsce orzeł ten, tak jak Bielik jest objęty ścisłą ochroną gatunkową.

 

 

źródła:

http://carnageandculture.blogspot.com/2011/08/wind-energy-myth.html

http://www.robertbryce.com/bio.html

http://www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/%201586489534/ref=nosim/nationalreviewon

http://en.wikipedia.org/wiki/National_Review

http://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Bryce_(writer)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Orze%C5%82_przedni

Tagi: , , , , ,

11 komentarzy

  1. Po raz kolejny potwierdza się, że energia wiatrakowa to jeden wielki szwindel. Szkodliwy szwindel!

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • Gośka

      To jest szwindel jakich mało,należy zrobić wszystko aby nie było tych wiatraków.

      Musimy się tak zmobilizować by te plany Wójta i bezradnych nie doszły do skutku.

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • Ludzie!!!! Potraficie coś więcej oprócz ciągłego narzekania i użalania się nad sobą?????????????????????

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

      • A kto tu się użala?? My o swoje walczymy a głupotę ośmieszamy. A tego użalaniem się nie można nazwać! Odsyłam do słownika 😉

        Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

      • ale my się nad sobą nie użalamy, my się użalamy nad wami, widać mało wam opinii 100 uniwersyteckich uczonych z Niemiec, wystarczy wam opinia Jednego 🙂

        Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

      • A może COŚ na temat trolliczku???

        Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

      • Co? Pod artykułem o manifeście niemieckich uczonych brakuje odwagi?? Wrzucajcie te sieci w dział kulinarny na onecie. Może nikt was nie wyśmieje 🙂

        Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

      • Racja, to typowe podejście malkontenckie tym “speców” od energetyki wiatrowej -tylko narzekać na wiatraki i szukać jakiś trzeciorzędnych informacji od pseudoekspertów na temat szkodliwych skutków branży – przestańcie być zazdrośni, że sąsiad dostaje kasę a wy nie i zajmijcie się czymś pożytecznym

        Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

        • Pseudonaukowcy to sporządzają raporty oddziaływania na zlecenie firm inwestorskich. Nazywasz mianem pseudonaukowca ponad 100 niemieckich uczonych z Darmstad? Spójrz na ich specjalizacje i dorobek naukowy, bo raczej nie wiesz o czym piszesz. Poczytaj ekspertyzy i opinie naukowców z innych krajów, lekarzy różnych specjalizacji, coraz częściej głos krytyczny w tej sprawie zabierają także polscy akademicy i medycy. Rozumiem, że “eksperci”-autorzy raportów środowiskowych mają tak potężny dorobek naukowy, że obalenie tez przedstawicieli różnych specjalizacji najsilniejszych europejskich ośrodków naukowo-badawczych to dla nich pryszcz. I proszę darować sobie wrzutki o tym, że ktoś tu zazdrości właścicielom gruntów przyszłych dochodów. Czytam różne materiały na temat wiatraków, także te na stronach sponsorowanych przez firmy wiatrowe i wiem, że ten argument powtarzacie jak mantrę. Ładnie to siać niezgodę operując kłamstwem i manipulacją?? Nikt z nas nikomu niczego nie zazdrości. Zdziwisz się- ale część właścicieli gruntów popiera nasze działania. A teraz proszę opuść to Forum, bo nie wnosisz NIC do dyskusji, nieudolnie próbujesz siać zamęt i jeszcze popisujesz się arogancją i totalną nieznajomością tematu. Na pewno dla takiego speca znajdzie się etat w Instytucie Widmo bo nie na tej stronie.
          Pozdrawiam
          Monika Moroń

          Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

        • Najlepsze jest to, że ciągle ktoś zarzuca nam ciemnorgód i głupotę a jeszcze ŻADNEGO nazwiska na poparcie swoich tez nie podał 🙂
          Nie kompromituj się człowieku. Znamy te wasze numery. Zazdrość, zawiść, rzekome dochody…. daj spokój. Argumentów nie masz ŻADNYCH, piszesz nie na temat i jeszcze bzdury. Lepiej pisz na pudelku, twój poziom 😉

          Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

          • Nazwisko Zyska ma powalić ponad 100 naukowców z Niemiec, co najmniej drugie tyle z USA, pozostałych krajów europejskich, naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego, Wrocławskiego, Śląskiego, Uniwersytetów w Gdańsku i Poznaniu, akademii medycznych, członków Rady przy RDOŚ i wielu innych???? Brawo! Wasz Instytut Od Wzoru Kanapek jeszcze nie działa a wpływ na współczesną naukę ma jak widać 🙂
            Opanuj się gościu. Frajerów poszukaj gdzie indziej. I nie rób głupich wrzut bo tylko się ośmieszasz 😉

            Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Optionally add an image (JPEG only)