Nowa Stepnica

Wolne Forum mieszkańców Gminy Stepnica

Lakshmi Mittal o nierealistycznych celach redukcji emisji dwutlenku węgla przyjętych przez Unię Europejską

Lakshmi_Mittal_March_2013_(cropped)Każdy głos zdrowego rozsądku w sprawach unijnej polityki klimatyczno-energetycznej cieszy i zasługuje na uwagę, zwłaszcza, jeśli pochodzi od osoby mającej dobre rozeznanie w realnej gospodarce w przeciwieństwie do zbiurokratyzowanych struktur unijnych. Już w styczniu tego roku Lakshmi Mittal – Prezes Zarządu i właściciel największego na świecie koncernu produkującego stal (ArcelorMittal http://corporate.arcelormittal.com/) – mówił wprost, że polityka klimatyczna i energetyczna Unii Europejskiej jest karaniem przemysłu stalowego i innych energochłonnych gałęzi przemysłu, mającym ogromny wpływ na ich konkurencyjność. A dalszy wzrost cen energii elektrycznej, nieuchronny wobec konieczności zakupu uprawień do emisji CO2 na rynku, może zniszczyć cały przemysł wytwórczy w Europie. L.N.Mittal podkreśla,  że europejski system handlu emisjami zawiódł i że zamiast doprowadzić do redukcji emisji CO2, stał się kolejnym podatkiem obciążającym przemysł. Jego stanowisko poparł cały przemysł metalurgiczny w Europie przed kolejnym unijnym szczytem poświęconym polityce klimatycznej. Oryginalny tekst dostępny jest tutaj:
http://www.ft.com/cms/s/0/af5859b0-81c8-11e3-87d5-00144feab7de.html 

Przyjęcie nowych i mocno wyśrubowanych celów klimatycznych przez Unię Europejską, wobec malejącego znaczenia Europejskiej gospodarki w świecie (ok. 10% globalnej emisji dwutlenku węgla) jest strzelaniem sobie w kolano i pozbawianiem Europy miejsc pracy i wpędzaniem krajów na dorobku, jakim jest wciąż Polska, w sferę energetycznego ubóstwa, gdzie energia elektryczna będzie dobrem luksusowym i dla ludzi, i dla przemysłu. Tak długo, jak nie będzie ogólnoświatowego porozumienia w sprawie dekarbonizacji gospodarek, (tak długo lokalne), europejskie pomysły odchodzenia od energetyki i przemysłu opartych o surowce kopalne należy traktować, jak mrzonki lub gruszki na wierzbie.

Należałoby również zrewidować podstawy, u których legła polityka klimatyczna Unii Europejskiej. W opinii Instytutu Globalizacji, po ujawnieniu przed konferencją klimatyczną w Kopenhadze w 2009 r. e-maili, w których prominentni naukowcy działający na rzecz przeciwdziałaniu zmianom klimatu, przyznali się, że wyniki ich badań nie wskazują, że występują drastyczne zmiany klimatu i są one powodowane przez człowieka, wzrósł sceptycyzm opinii publicznej wobec poglądu o gwałtownych zmianach klimatu pochodzenia antropogenicznego. Instytut Globalizacji zwraca uwagę na kolejną porcję korespondencji prowadzonej przez naukowców z Climate Research Unit z Wielkiej Brytanii. Ujawnia ona zaskakujący brak zgodności i skonfliktowanie środowiska publikującego skrajne i alarmistyczne komunikaty dotyczące zmian klimatu.

Niestety, w odniesieniu do polityki klimatycznej można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że w samej Komisji Europejskiej i niektórych krajach Unii niepodzielnie panuje nurt ideologiczny zwany „klimatycznym łysenkizmem”, a będący skrajnym przykładem ideologizacji nauki w czasach sowieckich opartej o pseudonaukowe i pseudofilozoficzne teorie Trofima Łysenki. Oczywiście tak długo, jak Wszechzwiązkowa Akademia Nauk Rolniczych im. Lenina przyjmowała „łysenkizm”, jako jedynie słuszną teorię w naukach biologicznych i rolniczych uprawianych w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, tak długo trzeba w to było wierzyć. Opamiętanie przyszło za późno, długo za późno. Skoro polityka klimatyczno-energetyczna Unii Europejskiej nie przynosi żadnych efektów „w walce z klimatem”, gdyż emisja dwutlenku węgla wciąż rośnie na świecie, a poza wzrostem cen energii elektrycznej, utratą przemysłu w Europie i wzrostem liczby elektrowni wiatrowych, więcej skutków nie widać, to chyba już czas najwyższy pożegnać się z klimatycznym łysenkizmem i przeprosić się z węglem. No chyba, że chcemy przejść do nowego etapu tej polityki i zaczniemy biczować morze rozgrzanym żelazem niczym Kserkses

* * *

Lakshmimittal22082006Lakshmi Narayan Mittal (dewanagari लक्ष्मी नारायण मित्तल) (ur. 15 czerwca 1950 w Sadulpur, stan Radżastan, Indie), to mieszkający w Londynie biznesmen indyjskiego pochodzenia, działający w branży przemysłowej. Ojciec biznesmena Aditya Mittal i Vanisha Mittal.

Jest prezesem ArcelorMittal (największego na świecie producenta stali). Jego majątek przed kryzysem finansowym szacowany był na około 51 miliardów dolarów, co plasowało go na czwartym miejscu wśród najbogatszych ludzi świata. Obecnie jednak spadł na niższe pozycje. Posiada aktywa m.in. w RPA, Indonezji, Kazachstanie, Rumunii, Bułgarii, Czechach i Polsce. W Polsce znany głównie z przejęcia od Skarbu Państwa Polskich Hut Stali.

Przejęcie europejskiego potentata branży stalowej – firmy Arcelor – stanowiło największą fuzję w historii branży stalowej (wartość – 38 mld dolarów) i zapewniło Mittalowi tytuł człowieka roku dziennika Financial Times.

Karierę biznesową rozpoczynał na początku lat 70. w należącej do jego ojca Mohana Lal Mittala niewielkiej hucie. Po kilku latach powstała spółka Ispat – pierwsze samodzielne przedsięwzięcie Mittala. Spółka zaczynała działalność nie w Indiach, ale w Indonezji. Prawdziwy sukces w biznesie odniósł dlatego, że jako pierwszy zauważył konieczność konsolidacji branży stalowej. Imperium zbudował, przejmując i wyprowadzając na prostą huty w złej kondycji finansowej.

Posiada prywatny odrzutowiec, ogromny jacht „Amevi”, a jego londyński dom (kupiony od Berniego Ecclestone’a, szefa Formuły 1) kosztował 128 mln dolarów. Kilkadziesiąt milionów dolarów wydał na kilkudniowe wesele córki w pałacu w Wersalu[1].

Znany z polityki drastycznego obniżania kosztów w swoich zakładach. Według dodatku do „Sunday Times” z kwietnia 2007 r. został uznany za najbogatszego mieszkańca Wielkiej Brytanii z majątkiem szacowanym na 19 miliardów funtów.
11 stycznia 2013 Lakshmi Mittal odebrał godność Doktora Honoris Causa AGH za wkład w restrukturyzację i unowocześnienie przemysłu hutniczego w Polsce

 

Źródła:

http://stopwiatrakom.eu

http://pl.wikipedia.org/wiki/Lakshmi_Mittal

3 komentarze

  1. Obecny radny gminy Stepnica opowiada ludziom publicznie, że nie ma inwestorów w naszej gminie bo jest Natura 2000, ot i cała wiedza takich ludzi o środowisku. A sam olbrzymie dotacje unijne dostaje właśnie dzięki temu!

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  2. Polskie urzędy powszechnie utrudniają obywatelom dostęp do informacji o środowisku. Ponad 10% urzędów gmin i regionalnych dyrekcji ochrony środowiska niezgodnie z prawem odmawia udostępnienia dokumentów, a 80% urzędów nie dotrzymuje ustawowych terminów – takie są wyniki badań zaprezentowanych dzisiaj przez Fundację Greenmind na konferencji podsumowującej projekt „Konwencja z Aarhus w praktyce – obywatelski monitoring administracji publicznej i dialog na rzecz zmian”, współfinansowany przez Szwajcarię w ramach Szwajcarskiego Programu Współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej

    Więcej: http://greenmind.pl/2014/09/panstwo-nie-przestrzega-prawa-spoleczenstwa-do-dostepu-do-informacji-o-srodowisku/

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • Dostosowanie studium zagospodarowania przestrzennego, czy miejscowych planów do wymogów prawa ochrony środowiska też pozostawia wiele do życzenia.
      W naszej gminie udają, że nie ma Rozporządzenia RDOŚ o “nie lokalizacji wiatraków” na terenie Łąk Skoszewskich a biogazownię chcą budować na podstawie wniosku o wydanie warunków zabudowy, szybko, bez zmiany miejscowego planu. Taka norma!

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Optionally add an image (JPEG only)